środa, 2 sierpnia 2017

"Trzecia" Magda Stachula

 Tytuł : "Trzecia"
 Autor : Magda Stachula
 Wydawnictwo : Znak Literanova
 Data wydania : 3 lipca 2017
 Liczba stron : 400



 Przestroga


Jest to moje pierwsze spotkanie z autorką i już teraz wiem, że koniecznie muszę nadrobić zaległości. Jak wiecie dość sceptycznie podchodzę do prozy naszych rodzimych autorów jednak z każdą kolejną pozycją mój szacunek i podziw wzrasta. Polska proza w niczym nie ustępuje tej europejskiej czy nawet światowej. "Trzecia" jest dobrze napisaną, poprawnie wystylizowaną powieścią gdzie czytelnik wprost nie może się doczekać rozwiązania zagadki. Autorka ma talent do budowania napięcia i choć sam pomysł na fabułę mnie zaskoczył to końcówka nieco zdezorientowała. Nie powiem żeby była rozczarowująca jednak rzadko się zdarza żeby autor tak szybko rozładował moje napięcie. Było to tak nieoczekiwane, że zasługuje na pochwałę. Można było wymyślić setki różnych zakończeń jednak Magda Stachula pokusiła się o takie, którego najmniej się spodziewałam. Brawo. 

Eliza jest psychoterapeutką. Do problemów innych dołączają jej własne kiedy zdaje sobie sprawę, że
ktoś ją śledzi. Odgłos kroków na bruku, błyskające flesze i wrażenie obecności w mieszkaniu powodują paranoję. Kiedy poznaje Borysa, muzyka jazzowego, szybko proponuje mu wspólne mieszkanie. Ochroniarz w postaci przystojnego artysty powinien zapewnić jej bezpieczeństwo. Jednak czy ukochany mężczyzna okaże się godny zaufania?

Lilianna, kobieta sukcesu, nie może się uporać z utratą mężczyzny, który był dla niej całym światem. Miłość swojego życia poznała na wakacjach. Reszta potoczyła się jak w bajce. Maxim, rosyjski muzyk, przyleciał do polski, by w podwarszawskiej miejscowości zacząć nowe życie. Kiedy jego sekrety wyszły na jaw, Liliana wygoniła go z domu, czego miała żałować jak tylko opadły z niej emocje. Za wszelką cenę stara się go odzyskać jednak mężczyzna przepadł jak kamień w wodę. Pewnego dnia na stacji metra dostrzega go idącego pod rękę z młodą dziewczyna. Zaczyna ich śledzić. Wyjeżdża do Krakowa gdzie dowiaduje się, że jej ukochany zmienił imię i nazwisko. 

Anton, Maxim, Borys- jedna osoba. Jaką straszną tajemnicę skrywa ten mężczyzna?

Zawsze sceptycznie podchodzę do powieści, gdzie głównymi bohaterami są psychologowie czy psychoterapeuci. Wpływ na to ma fakt, że osoba, której pracą jest pomaganie innym ludziom w rozwiązywaniu ich problemów emocjonalnych, powinna być stabilna psychicznie. Ot taki człowiek skała, którego nic nie jest w stanie wzruszyć. Jeśli taka osoba staje się ofiarą psychopaty automatycznie oczekuję, że zachowa nerwy, rozwiąże zagadkę i zachowa się jak profesjonalista. W takich sytuacjach zapominam, że ludzie tych zawodów to jednak takie same osoby jak ja. Uczuciowe, popełniające błędy, strachliwe. Może dlatego na początku książki Eliza wzbudzała same negatywne emocje. Nie zachowywała się jak lekarz, tylko pacjent, a nawet więcej, jak zbieg ze szpitala psychiatrycznego. Słyszała głosy, widziała ludzi, zastawiała w domu pułapki. Tworzyło to straszny kontrast z moim wizerunkiem psychoterapeuty. Na domiar złego w pracy wykazywała się brakiem profesjonalizmu, gdyż zamiast słuchać swoich pacjentów to w myślach skupiała się na własnych problemach. Do mnie w końcu dotarło jak ta młoda kobieta mogła się czuć, jednak obraz psychologów w tej powieści może mieć negatywny wpływ na czytelników, którzy potrzebują pomocy psychologicznej. Jeśli ktoś z problemami przeczyta tę książkę, może sobie pomyśleć następujące : po co mam iść do psychologa, skoro oni tylko siedzą, nastawiają zegarek na konkretną godzinę i udają, że słuchają. Oczywiście wiem, że jest to tylko fikcja literacka, jednak wbrew pozorom książki mają duży wpływ na czytelników. Nasza bohaterka mogła być kimkolwiek innym, chociażby ekspedientką czy bileterką w metrze, nie miałoby to większego wpływu na fabułę.

Teraz wróćmy do samej fabuły, gdyż jest ona niezwykle interesująca. Jak nam zdradza sam tytuł książki nasza główna bohaterka jest "trzecią" na liście.Powiem szczerze, że spodziewałam się seryjnego mordercy lub bezdusznego psychopaty, który kierując się swoją listą będzie zostawiał za sobą krwawy szlak. Jak wspomniałam na samym początku recenzji byłam dość zdezorientowana samym zakończeniem powieści. Teraz, jak już je przemyślałam, to uważam, że było po prostu dobre, inne, zaskakujące i świadczyło o fantazji autorki. Łatwo było, idąc śladem naszych skandynawskich sąsiadów, sprowadzić wszystko do roli fanatycznego mordercy, za to trudniej było wymyślić coś co, choć proste, skłoni czytelnika do przemyśleń. A tak właśnie było w przypadku tej powieści. Choć nie do końca polubiłam Antona, to byłam w stanie zrozumieć jego pobudki, ba... byłam w stanie mu współczuć i rozliczyć. 

Książka porusza również bardzo ważny temat jakim jest nasza prywatność w sieci. W dobie facebooka i innych mediów społecznościowych staliśmy się odkryci. Wystarczy parę kliknięć myszką by obcy ludzie poznali fakty z naszego życia. I nie potrzeba do tego hakerów. Daje to duże pole manewru dla wszelkiego rodzaju psychopatów czy stalkerów, których ofiarą możemy paść. I jest to naszą własną głupotą. Kilka dni temu kolega w pracy pokazał mi aplikację szpiegującą jego własnych znajomych. Logując się do programu widzimy gdzie w danym momencie się znajdują, jeszcze krok i będziemy wiedzieli co robią. Ta książka pokazuje nam jak niebezpieczny może być internet, przestrzega nas przed byciem beztroskim użytkownikiem i daje radę by pewne rzeczy zachować dla siebie. No chyba, że chcemy być"Trzecią".

Sięgając po tę książkę nie spodziewałam się dostać nic innego jak wciągający thriller psychologiczny, który przeczytam i zapomnę. Okazało się jednak inaczej. Jest to mądra lektura z wyraźnym przesłaniem i jednocześnie przestrogą przed nami samymi. Pokazuje nam konsekwencje naszej beztroski. Pokazuje jak różni mogą być ludzie i jak ciężko odkryć to prawdziwe ja. To książka dla każdego. Nie ma tutaj klimatów gore, nie latają noże jednak czuć napięcie, które udziela się czytelnikowi. Polecam również młodym czytelnikom, którzy mogą sporo z niej wynieść. Ta książka to zarówno kawałek dobrej prozy jak i lekcja na przyszłość. Z chęcią sięgnę po poprzednie jak i mam nadzieję następne pozycje autorki.

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki serdecznie dziękuję wydawnictwu :