wtorek, 21 lipca 2015

"Stulecie Winnych. Ci ktorzy walczyli" Albena Grabowska


Tytul : "Stulecie Winnych. Ci ktorzy walczyli"
Autor : Albena Grabowska
Wydawnictwo : Zwierciadlo
Rok wydania : 2015
Liczba stron : 296



Winny jest chaos


Kolejny raz Albena Grabowska mnie nie zawiodla i dostarczyla wspanialej rozrywki. Na wstepie mojej recenzji pragne uprzedzic, skuszonych moja pozytywna opinia czytelnikow, ze jest to pozycja tylko i wylacznie dla osob zaznajomionych z poprzednim tomem. Czesto zdarzalo mi sie trafiac na sagi rodzinne, w ktorych nie wazne ktory tom bym wziela do reki, zawsze szlo sie domyslec co bylo w poprzednich, glownie dzieki retrospekcjom samych autorow. Tym razem jest inaczej. Grabowska stawia na to, ze rodzina Winnych oraz jej losy jest nam znana. Brak tutaj powtorzen, a nawiazania do poprzednich czesci sa bardzo rzadkie, podobnie jak w serialach obyczajowych, w ktorych sami musimy domyslac sie co sie dzialo w poprzednich odcinkach. Dlatego osoby, ktore rozpoczna swoja przygode z saga Winnych od tego tomu moga poczuc sie zagubione i rozczarowane.

Drugi tom rozpoczyna sie wraz z poczatkiem II Wojny Swiatowej. 1 wrzesnia jedna z blizniaczek Winnych, ktore poznalismy w poprzedniej czesci, Mania, wydaje na swiat kolejne blizniaczki - Kasie i Basie. Tego samego dnia jej maz Pawel znika, i nikt nie jest w stanie dowiedziec sie co sie z nim stalo. Rowniez druga blizniaczka, Anna, ktora wyszla za maz za znajomego Jaroslawa Iwaszkiewicza - Kazimierza , zachodzi w ciaze. Podczas ulicznej lapanki Kazimierz umiera a Anna oskarzona zostaje o pomoc Zydom. Cudem udaje jej sie uciec i ocalic mala zydowska dziewczynke Chawe. Dzieki pomocy kuzyna zmienia akt urodzenia dziecka i wpisy w koscielnych ksiegach tak by dziewczynka zostala uznana za jej wlasna corke. W Warszawie dzieje sie coraz gorzej. Brak pracy, glod, policyjne patrole i wszechobecne kontrole nie sa bezpiecznym miejscem na wychowywanie dzieci. Anna wraca do Brwinowa by po latach znowu polaczyc sie z rodzina. Jednak klan Winnych sie rozpierzchl. Jedni walcza w okopach drugiej wojny swiatowej, jeszcze inni przeprowadzili sie w inne rejony Polski a nawet swiata. Na miejscu pozostali praktycznie tylko najblizsi : babcia Bronislawa oraz zamkniety w sobie ojciec blizniaczek Stanislaw. 
Kiedy wojna dobiega konca Kasia i Basia maja po 6 lat i  w duzej mierze to one staja sie nowymi glownymi bohaterkami ksiazki. Poznajemy ich pasje, zainteresowania i namietnosci. Jestesmy niemymi swiadkami ich wedrowki przez zycie. Razem z nimi zakochujemy sie, przezywamy zawody milosne, bardzo podobne do tych ktorych doswiadczyly ich matki, wychodzimy za maz. Ich historia urywa sie w roku 1968. Roku niepokojow i zaognienia cenzury, roku w ktorym wojsko spacyfikowalo i zamordowalo wielu protestujacych studentow. 


Ciezko mi jest porownac te czesc do swojej poprzedniczki, gdyz w mojej opini roznia sie od siebie jak ogien i woda. Pierwsza czesc byla prawie sielankowa, napisana spokojnym rytmem, prawdziwa powiesc obyczajowa, swoiste preludium do tego co wydarzylo sie w czesci drugiej. Tutaj autorka narzucila wprost zawrotne tempo, za ktorym czesto ciezko jest nadazyc. Skaczemy z roku na rok, z miejsca na miejsce, czasem mialam wrazenie, ze niektore historie traktowane sa po lebkach a niektorzy glowni bohaterowie wrecz faworyzowani. Wrecz moge powiedziec, ze natlok zdarzen byl przytlaczajacy. Wiem, ze historia rozgrywa sie w dramatycznych czasach II Wojny Swiatowej, jednak ogrom nieszczesc i zbiegow okolicznosci oraz liczba odkrytych sekretow rodzinnych wydaje sie byc za duza jak na jedna rodzine. Gdzies w innej recenzji przeczytalam, ze plusem powiesci jest brak rozbudowanego tla historycznego. Mi akurat to przeszkadzalo. Czynilo z bohaterow powiesci laikow, ktorzy nie wiedza co sie dookola nich dzieje i nie sa swiadomi tego w ktorym kierunku zdaza swiat. A tak przeciez nie bylo. Duza czesc rodziny Winnych mieszkala w Warszawie, czyli w samym centrum zdarzen. Podam przyklad : Jak kobieta, ktora mieszkala w stolicy, dla ktorej codziennym widokiem byly uliczne lapanki i brutalnosc milicji mogla nie zatrzymac sie na wezwanie patrolu? Przeciez wiedziala jakie sa tego konsekwencje. Owszem z poczatku moglam to zrzucic na stres, wywolany informacja ktora wczesniej otrzymala, jednak jej pozniejsze tlumaczenia na komisariacie jeszcze bardziej ja pograzyly w moich oczach. 

Kolejna rzecza za ktora odejme pol punkcika byly dialogi. Czesto mialam wrazenie, ze nie wiem kto sie w danym momencie wypowiada - szczegolnie dokuczliwe bylo to podczas zjazdow rodzinnych. Winnych jest po prostu zbyt wielu, a to ze glownymi bohaterkami i bohaterami byly tylko wybrane osoby z rodu czynilo z reszty dosc niewyrazne tlo. Kiedy wiemy praktycznie wszystko o losach dwoch pokolen blizniaczek inni Winni, nawet ich bliskie kuzynostwo pozostaja dla nas zagadka. Owszem wiemy jak potoczyly sie ich losy, jednak samych sylwetek bohaterow nie jestesmy w stanie doglebnie poznac, poniewaz sa tylko naszkicowane. A szkoda, poniewaz losy wiekszosci z nich byly tak samo lub nawet bardziej interesujace od losow glownych bohaterek. Szkoda, ze nie poznalam pelnej historii Jaska czy kuzynowstwa spod Poznania. Ludze sie tylko tym, ze na polce czeka na mnie kolejny tom i to wlasnie w nim znajde odpowiedzi na klebiace sie w mojej glowie pytania o losy innych Winnych.
Ale dosc juz narzekania. Pora troszke poslodzic. Pomimo wyzej przytoczonych mankamentow ksiazka wciaga jak bagno. Jak juz zacznie sie czytac ciezko sie oderwac. Co z tego, ze nie wiemy o kogo chodzi w danym momencie, wazne jest to czego doswiadcza, a doswiadczyc wojny i okresu komunizmu to znaczy doswiadczyc najpotezniejszego zla na wlasnej skorze. Ta ksiazka pozwolila mi docenic czasy w jakich przyszlo mi zyc, niestety inni nie mieli tyle szczescia. Nedza, bombardowania, niepewnosc dnia jutrzejszego to byla codziennosc obywateli okupowanej Polski. Czytelnikow o slabszych nerwach ksiazka moze poruszyc az do glebi. Autorka nie boi sie smialych opisow kazni, morderstw, doskonale pokazuje oblude i nienawisc. Dzieki sadze Winnych bylam w stanie doswiadczyc tego jak ludzie sie czuli w tak dramatycznych czasach i to napewno odcisnelo na mnie pietno. Autorka posluguje sie barwnym jezykiem, ktory idealnie wpasowany jest w owczesne realia. Dialogi sa prawdziwe, nie przerysowane i naturalne a bohaterowie wielowymiarowi i witalni. Nie ma tutaj podzialu na dobrych i zlych, kazdy na cos za paznokciami. 

Zaluje tylko, ze powiesc byla tak krotka. Prawie 300 stron przeczytalam w nieco ponad 4 godziny i czulam potem wielki niedosyt. Nawet teraz piszac te recenzje juz sie nie moge doczekac az zabiore sie za kolejny tom. 

Winnych nie da sie nie polubic, poniewaz to ludzie tacy jak my. Z wlasnymi sekretami i problemami, namietnosciami i pasjami. Ksiazke polecam wszystkim fanom powiesci historyczno-obyczajowych, napewno sie nie zawiedziecie. Moja ocena to 8/10 punktow.